Forum www.rir.fora.pl Strona Główna www.rir.fora.pl
Riese - Inna Rzeczywistość
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Temat odtwarzany z archiwum...
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.rir.fora.pl Strona Główna -> Przeszczepy w obozach koncentracyjnych i nie tylko...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Koniczyna
Junior Administrator



Dołączył: 04 Wrz 2016
Posty: 186
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:35, 08 Lis 2017    Temat postu:

Autor: Kamil Ronin

PostWysłany: Pon 0:31, 14 Lis 2016

Uważasz że to był udany zabieg ale pacjent zmarł , były przypadki, wiele przypadków, przeszczepów gdzie narząd podjął pracę ale po kilku dniach następował odrzut narządu czyli reakcja immunologiczna (obronna) organizmu, Taki przeszczep to nie udany przeszczep. Zgodność tkankowa była ZBLIŻONA w przypadku o którym wspomniałeś, teraz wiadomo że zgodność tkankowa to WARUNEK udanego przeszczepu i mniejsze ryzyko odrzucenia organu. Nie będę z Tobą polemizował, sporo musisz przeczytać jeszcze opracowań naukowych np o immunologii . Z punktu widzenia wiedzy obecnej inaczej opisano by ten przypadek i o tym piszą w tych książkach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Koniczyna
Junior Administrator



Dołączył: 04 Wrz 2016
Posty: 186
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:36, 08 Lis 2017    Temat postu:

Autor: Tadeusz

PostWysłany: Pon 11:21, 14 Lis 2016
Kamil polemika na forum jest jak najbardziej wskazana.

Po to jest forum, aby wyprostowywać ewentualne niedociągnięcia i nieścisłości historyczne.

I było by mi (nam jak sądzę) niezmiernie miło, gdybyś tak jak powyżej konkretnie argumentował swoje tezy.

Ale o wiele bardziej wolę odnieść się nieco do samego tematu.

Po pierwsze oficjalne publikacje to jedno a rozpoczęcie badań to inna para kaloszy.

Jeśli jesteś wykształcenia wyższego, a sądzę, że tak jest, z pewnością wiesz, że publikacja jakichkolwiek prac, nawet zaliczeniowych, w ogromnej mierze opierana jest o własne badania, włączając w to badania laboratoryjne. Idąc tym tropem musisz przyznać, że przeprowadzane badania naukowe przez ówczesnych nazistowskich lekarzy nie będą miały absolutnie żadnego odzwierciedlenia w materiałach pisanych, gdyż byłyby jawnym dowodem zbrodni popełnianych przez nich samych w obozach koncentracyjnych, które były właśnie eksperymentami medycznymi, często z pogranicza badan odkrywczych mających w założeniach jedynie teoretyczne tezy badaczy.

Przeczytanie kilku powojennych publikacji nie wyklucza możliwości jakie mieli nazistowscy lekarze do prowadzenia badań także nad przeszczepami.
Sądzę, że były to badania w powijakach oraz bardziej przeprowadzane eksperymentalnie, jednak co do ich faktu nie mam żadnych wątpliwości.
Przykładowo o przeszczepach jąder słyszałem już bardzo dawno temu przy pracach m.in. nad testosteronem.

Późniejsze prace naukowe jakie są z okresu powojennego są pisane nie przez niemieckich naukowców a przez naukowców zwycięzców operacji wojennych. Od zawsze wiemy, że historie piszą zwycięzcy. Tak samo i tutaj sądzę, że mamy idealnie namacalny przykład.

Każda praca musi być poparta jakimiś wcześniejszymi badaniami. Jeśli na ludziach - musi to być zgodne z prawem. Czyli lekarzom jest w tym momencie o wiele trudniej uzyskać nawet te same wyniki badań, co naziści dwadzieścia lat wcześniej, stąd różnica w czasie oficjalnych zatwierdzonych już przez międzynarodowe prawo publikacji nie tylko medycznych.

Podeprę się tu przykładem z własnego doświadczenia.
Jestem z wykształcenia elektronikiem. Będąc jeszcze w technikum przedstawiano nam oficjalną wersję, jakoby pierwszy kolorowy obraz filmowy był zarejestrowany pod koniec lat czterdziestych w Stanach Zjednoczonych. Już wtedy właśnie z historii wiedziałem, że rejestracja obrazu kolorowego miała miejsce o wiele wcześniej i była z pewnością rozpropagowana przez nazistów. Dokładnie pierwsze zarejestrowanie kolorową błoną filmową miało miejsce we wrześniu 1937 roku podczas wizyty Mussoliniego w Berlinie przez Hansa Bauera - pilota Hitlera. Zarejestrował on to wydarzenie na 16 milimetrowej taśmie filmowej wyprodukowanej przez firmę > Agfa <. Dzisiaj już o tym mówi się oficjalnie, ale ponad ćwierć wieku temu nadal w technikach elektronicznych były głoszone inne tezy.

O wspomnianym przeze mnie tym momencie historii można posłuchać i pooglądać w publikacji > Rozrost, potęga i upadek III Rzeszy < w około 24 minucie projekcji.

Jako ciekawostkę dodam, że film barwny Agfacolor zapisał się w historii Polski. Na filmie Agfa inżynier Tadeusz Jankowski nakręcił pierwszy polski film kolorowy z 1937 roku "Wesele księżackie w Złakowie Borowym" (nagrodzony na Wystawie Światowej w Paryżu w 1937 r.). (źródło - wikipedia)

Jest to wyłącznie przykład zakłamywania historii.

Musisz Kamil patrzeć na to co wiemy przez barwny pryzmat historii jaką znamy. Jak wspomniałem to zwycięzcy ją piszą, a za pewne wiesz, że żyjemy w czasach w których historia jest przekłamywana i przerysowywana i dotrzeć do źródła zagadnienia jest dzisiaj prawie niewykonalne.

Wracając do meritum tego tematu.
Nie twierdzę, że przeszczep żołądka od wilczura był możliwy. Prędzej spodziewałbym się całkowitego lub przynajmniej częściowego usunięcia żołądka, a mówienie o żołądku wilczura równie dobrze mogło się brać z powiedzenia, że ów wspomniany na początku tematu kolega dziadka autora informacji miał zwyczajowo "wilczy apetyt". Zagadkowy malec mógł zostać żartobliwie poinformowany przez swojego dziadka, że ten i ów ma żołądek wilczura. Dzieciaki różnie interpretują przekazywane im informacje na swój sposób i wyobrażenie otaczającego ich świata.
Na spojrzenie tego wydarzenia patrzyłbym właśnie przez pryzmat przypowieści, co nie znaczy, że w tej historii nie ma ziarnka prawdy.

Wspomniane przez koniczynę transplantacje kości czaszkowych były znane jeszcze wcześniej i z pewnością także w Polsce na długo przed wojną. Ale to kolejny temat na inne rozważania.

Tyle na dzisiaj.

Z wyrazami szacunku,
Tadeusz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Koniczyna
Junior Administrator



Dołączył: 04 Wrz 2016
Posty: 186
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:37, 08 Lis 2017    Temat postu:

Autor: MRUK

PostWysłany: Pon 17:06, 14 Lis 2016

Słuchajcie. Jest rok 1940. I nie wiem ile jest w tym propagandy ale wygląda to dość prawdziwie.

https://www.youtube.com/watch?v=sjBa6scGIPQ

https://www.youtube.com/watch?v=sjBa6scGIPQ


Pozostaje jeszcze kwestia auto immunologii ale kto wie jak daleko na prawdę od 1940 osiągnięto ? Zauważcie, że po wszystkim pies jest "w całości" i biega po pokoju.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Koniczyna
Junior Administrator



Dołączył: 04 Wrz 2016
Posty: 186
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:38, 08 Lis 2017    Temat postu:

Autor: Marshall

PostWysłany: Pon 21:52, 14 Lis 2016
Żadna propaganda. Rosjanie eksperymentowali na zwierzętach, przeszczepiali narządy. Potrafili przyszyć psu drugą głowę. Znany jest film z ożywieniem głowy małpy. Głowa odłączona od ciała i podłączona do czegoś co dziś nazwiemy respiratorem czy płuco - sercem.
Poczytajcie o Pawłowie i innych. Jest sporo na ten temat zarówno w sieci jak w każdej bibliotece.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Koniczyna
Junior Administrator



Dołączył: 04 Wrz 2016
Posty: 186
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:39, 08 Lis 2017    Temat postu:

Autor: 1852m

PostWysłany: Pią 17:18, 02 Gru 2016 Temat postu: Moim zdaniem (skromnym)

Moim zdaniem główną siłą napędową eksperymentów medycznych (nie pseudomedycznych) był fakt że lekarze zyskali dostęp do niewyczerpanych zasobów ludzkich w warunkach w których mogli nie przejmować się jakąkolwiek etyką. Hulaj dusza piekła niema. Dziś nieetyczne wydają się eksperymenty na zwierzętach. Zieloni zaraz podnoszą rwetes :) . Wtedy medycy mogli realizować swoje najbardziej "odjechane" pomysły. A przy okazji władze obozowe miały pomoc w eksterminacji więźniów. Dodatkowo podejrzewam że była to metoda dla lekarzy na zadekowanie się na bezpiecznych tyłach. Ich obecność na froncie czy w bombardowanych miastach była by bardziej pożądaną. Czasem zastanawiam się czy kompleks w Górach Stołowych nie był pomysłem jakieś grupy cwaniaków na to by nie służyć na froncie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Koniczyna
Junior Administrator



Dołączył: 04 Wrz 2016
Posty: 186
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:40, 08 Lis 2017    Temat postu:

Autor: Tadeusz

PostWysłany: Pią 20:02, 02 Gru 2016

1852m pisze:Moim zdaniem główną siłą napędową eksperymentów medycznych (nie pseudomedycznych) był fakt że lekarze zyskali dostęp do niewyczerpanych zasobów ludzkich w warunkach w których mogli nie przejmować się jakąkolwiek etyką. Hulaj dusza piekła niema. Dziś nieetyczne wydają się eksperymenty na zwierzętach. Zieloni zaraz podnoszą rwetes :). Wtedy medycy mogli realizować swoje najbardziej "odjechane" pomysły.

To jest dokładnie to o czym staram się mówić.

Kiedy granica możliwości jest gdzieś w nieskończoności medycyna w tym okresie ma największy skok postępowy w całej swojej historii.

Koncern farmaceutyczny na literkę B ma przeogromną możliwość testowania medykamentów.

Dodam, że większość leków jaka była wtedy (!) opracowana dopiero dzisiaj wprowadzana jest do powszechnego obiegu.

1852m pisze: A przy okazji władze obozowe miały pomoc w eksterminacji więźniów.

Szczerze nie sądzę, aby władze obozowe cieszyły się z tego powodu.
Po pierwsze zauważ, że obozy koncentracyjne, po za eksterminacją, były dla tych co przeżyli selekcję - obozami pracy. Dla przydatnych dla ówczesnego reżimu mieszkańcy KL stanowili potrzebną masę przerobową. Oczywiście nikt kompletnie się nie przejmował tym, że któryś z obozowiczów przeniósł się na tamten świat. Masy nabywczej mieli pod dostatkiem.

1852m pisze: Dodatkowo podejrzewam że była to metoda dla lekarzy na zadekowanie się na bezpiecznych tyłach. Ich obecność na froncie czy w bombardowanych miastach była by bardziej pożądaną.

Tutaj też się z Tobą nie zgodzę.
Do obozów nie trafiali byle lekarze bez doświadczenia. No może po za Mengele. Reszta miała konkretne cele badań naukowych.

1852m pisze:Czasem zastanawiam się czy kompleks w Górach Stołowych nie był pomysłem jakieś grupy cwaniaków na to by nie służyć na froncie.

Całkowicie odrzuciłbym taką teorię.
Po pierwsze naród niemiecki był (i jak sądzę nadal jest) skrupulatnie wydającym każdy grosz a żadna inwestycja nie była inwestycją bez przemyślenia.
Siła robocza jaka była zgromadzona w obozach okalających jakiekolwiek góry mogła by być z powodzeniem wykorzystana w innych miejscach np do budowy autostrad na terenie ówczesnej Generalnej Guberni czy choćby przy projektach von Brauna w obecnym Świnoujściu.


Masz ciekawe kierunki myślenia, lecz musisz czasem przenieść się w czasie..

Jest rok 1941. Niemcy są po zwycięskiej batalii wojny błyskawicznej i mają w posiadaniu w zasadzie całą Europę. Po upadku Francji nie ma już na ich drodze nikogo, kto by konkretnie się im przeciwstawił.
Zauważ jaką mieli siłę. Jak szybko posuwali się na wschód. Jak szybko zdobyli Krym, gdzie zatrzymali się na chwilę dopiero przy oblężeniu Sevastopola (takie miasto w południowej części półwyspu).

Plan Barbarossa z całą pewnością nie zakładał porażki III Rzeszy. Miała to być kolejna wojna błyskawiczna i błyskawiczne pokonanie Rosjan. Widzimy dzisiaj po filmach z tamtego okresu, kiedy to Rosjanie filmują już pokonanych Niemców, że oni byli kompletnie nie przygotowani do ofensywy zimowej, co tylko potwierdza moją tezę.

Nikt wtedy kompletnie nie myślał o porażce. Nikt ani przez chwilę nie zakładał upadku, czy załamania się frontu, który dla budowniczych kompleksów górskich był tak odległy jak dla nas dzisiaj Pingwiny na Madagaskarze.

Idąc takim tokiem myślenia jestem całkowicie przekonany, że kompleksy wtedy budowane miały konkretny cel i przeznaczenie. Projekty takich obiektów nie powstają z dnia na dzień. Takie projekty są opracowywane miesiącami i to nie przez jednego inżyniera a całe zespoły inżynierów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Koniczyna
Junior Administrator



Dołączył: 04 Wrz 2016
Posty: 186
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:41, 08 Lis 2017    Temat postu:

Autor: 1852m

PostWysłany: Pią 22:46, 02 Gru 2016

Mnie do tych wniosków skłania fakt czynnych niemal do ostatnich chwil obozów. Wartownicy przydali by się na froncie, a za miast tego pędzą w marszach śmierci więźniów w kierunku Niemiec. Więźniowie stają się przepustką na powrót do domu i dają pierwszeństwo przed uciekinierami cywilnymi na drodze. Do ostatnich chwil pociągi z żydami do Auschwitz mają pierwszeństwo przed transportami wojska.
_________________
Słowo może być bronią!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Koniczyna
Junior Administrator



Dołączył: 04 Wrz 2016
Posty: 186
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:42, 08 Lis 2017    Temat postu:

Koniczyna » 23 sty 2017, 21:00
PostWysłany: Nie 23:11, 04 Gru 2016

Wracając do przeszczepów w tamtych czasach, to nasuwa się pewne spostrzeżenie...
Współczesna transplantologia daje jakąś "gwarancję" za udany zabieg. Materiały można znaleźć na ten temat w sieci...

Może to być jakiś normalny wykres matematyczny. Siedemdziesiąt lat temu udawał się jeden przeszczep na sto przeprowadzonych, a obecnie lekarze mogą dawać szansę przyjęcia przeszczepu na przykład siedemdziesiąt procent.
Lata mijają, farmakologia się rozwija a wizja sprzed lat się nie zmienia...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Koniczyna
Junior Administrator



Dołączył: 04 Wrz 2016
Posty: 186
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:50, 08 Lis 2017    Temat postu:

Koniczyna » 23 sty 2017, 21:32
PostWysłany: Wto 22:40, 20 Gru 2016

Zamieściłem dzisiaj fragment z "Endokrynologi Lekarskiej", z roku 1937 w dziale o "Wilkołakach..." Jest tam dodatkowy opis z roku 1934, tym razem ze Szwecji, o przeszczepieniu człowiekowi przysadki mózgowej, cielęcej...

Ciekawostka warta uwagi, bowiem współcześnie, medialną sensacją są przeszczepy wykonywane w obrębie jednego gatunku...

A dawniej?



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Koniczyna
Junior Administrator



Dołączył: 04 Wrz 2016
Posty: 186
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:00, 08 Lis 2017    Temat postu:

Koniczyna » 23 sty 2017, 21:33
PostWysłany: Nie 23:03, 08 Sty 2017

Fragment książki „Zabić smoka. Ukraińskie rewolucje”

"Bawarska firma Tutogen Medical GMBH, światowy lider w produkcji implantów ludzkich i zwierzęcych, upatrzyła sobie ługańskich nieboszczyków. Ukraińcy umierają młodo, rak zżera im płuca, marskość niszczy wątroby, niesprawne samochody miażdżą na dziurawych drogach. Zostają po nich kowadełka, grzebienie, chrząstki żebrowe, ścięgna, więzadła, worki osierdziowe, opony twarde, kości ramienne i udowe, płaty skóry – wszystko prawie jak nowe.

Europejczycy lubią pożyć długo, ścierają biodra i kolana, potrzebują naturalnych protez, implantów, membran, zastawek serca. Chirurdzy plastyczni używają sproszkowanej skóry do wypełniania ust i wygładzania zmarszczek.

Żenia czyścił ukraińskie trupy, wszystko, co mogło się jeszcze przydać, pakował w foliowe worki. Biomateriał wysyłano do banku tkanek w Kijowie, na który w ługańskiej kostnicy mówiono po prostu Rogi i Kopyta. To na cześć Ostapa Bendera i jego fikcyjnego przedsiębiorstwa „Czarnomorskiego Oddziału Arbackiej Kontroli Zamówień Rogów i Kopyt” [1], za pomocą którego wielki kombinator kiwał kogo popadło.

Eksportem do Europy zajmowała się założona w 2004 roku we współpracy z Tutogenem państwowa firma Bioimplant, podporządkowana ukraińskiemu Ministerstwu Zdrowia. Towar rozchodził się jak świeże bułeczki.

W Kijowie i innych miastach raz po raz wybuchały afery, bo miejscowi patolodzy pazernie wycinali zamówione tkanki, nie informując bliskich zmarłego. Proceder nazwano w prasie „czarną transplantologią”. W Ługańsku nie było problemów z uzyskaniem zgody. Mówiło się rodzinom, że to dla nauki, wyższego celu i dobra wspólnego, by ludzkość odkryła wreszcie lekarstwo na raka. Tutejszych mieszkańców nauczono posłuszeństwa i pokory w kontakcie z instytucjami państwa.

Skrupulatni Niemcy odliczali należność za każdą nowo nabytą część ukraińskiego ciała. Najlepiej szły stawy, kości i przysadki mózgowe (pobierano z nich somatotropinę, czyli hormon wzrostu, po który chętnie sięgają sportowcy, bo pomaga bić rekordy, i coraz częściej celebryci, bo opóźnia procesy starzenia). W zachodniej prasie tego typu praktyki nazywano „biologicznym kolonializmem”, ostatnią daniną biednego dla bogatych. Żenia jednak cieszył się, że donbascy ludzie wreszcie mogli na coś przydać się światu."

[1] Ilja Ilf i Jewgienij Pietrow, Złoty cielec.

Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz, Zabić smoka. Ukraińskie rewolucje, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016, s. 208


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Koniczyna
Junior Administrator



Dołączył: 04 Wrz 2016
Posty: 186
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:01, 08 Lis 2017    Temat postu:

Autor: wanan

PostWysłany: Wto 19:06, 10 Sty 2017

Kamil Ronin napisał:

Z punktu widzenie biologii , bez leków które zapobiegają odrzutowi przeszczepu które bierze sie do końca życia, to bajki na resorach nawet w dzisiejszych czasach.
Historie typu "Żoładek pochodził od wilczura, czyli psa. " to raczej pochodzą od mętów i dziwek na podwójnym gazie , z nauką i rzeczywistością nie maja nic wspólnego.

Zgadza się...te organy nie były zgodne w układzie zgodności tkankowej HLA ,są to przeszczepy heterogeniczne i z cala pewnością wymagałyby dawkowania leków immunosupresyjnych do końca życia.nie jest to jednak niemożliwe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Koniczyna
Junior Administrator



Dołączył: 04 Wrz 2016
Posty: 186
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:02, 08 Lis 2017    Temat postu:

wili71 » 29 sty 2017, 16:25
Tematykę porusza książka Vivien Spitz pt. Doktorzy z Piekła Rodem
w 8 rozdziale " Eksperymenty z regeneracja kości, mięśni i nerwów oraz z transplantacji kości".
Polecam ale opisy makabryczne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Koniczyna
Junior Administrator



Dołączył: 04 Wrz 2016
Posty: 186
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:03, 08 Lis 2017    Temat postu:

DarekD » 29 sty 2017, 16:57
Fragmenty książki ...

Tutaj do poczytania pdf - Doktorzy z piekła rodem

Załączniki

posta1.png
posta1.png (73.82 KiB) Przejrzano 9 razy

posta2.png
posta2.png (216.02 KiB) Przejrzano 9 razy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.rir.fora.pl Strona Główna -> Przeszczepy w obozach koncentracyjnych i nie tylko... Wszystkie czasy w strefie GMT
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin